Ekstremalne makro odwróconym obiektywem
Korzystając z obecnie posiadanego sprzętu mogę robić zdjęcia niewielkim obiektom. Największe powiększenie jakie mogę uzyskać pozwala mi na zrobienie zdjęcia łebka zapałki, które wypełnia cały kadr. Praca takim zestawem nie jest łatwa, ale za to bardzo satysfakcjonująca. Poniżej kilka zdjęć na moim maksymalnym przybliżeniu. Osobom cierpiącym na arachnofobię odradzam czytanie dalszej części postu.

Użyty sprzęt
- aparat Pentax K200D
- 60mm pierścieni pośrednich
- adapter odwrotnego mocowania
- obiektyw Pentax-M 28mm f/2.8
- lampa Vivitar 285HV
- dyfuzor domowej produkcji
Nad moim modelem spędziłem blisko dwie godziny podczas których smażyłem się leżąc na ziemi w słońcu i cierpliwie czekając na odpowiedni moment. Pająk niezwykle płochliwy, a ze swojej jamy wychodził tak co 4-5 minut na około minutę. W przerwach mogłem poszukać innych obiektów, może nieco mniej dynamicznych.

Są to moje pierwsze zdjęcia pająków. Zdziwiło mnie, że zupełnie nie reagują na błyski flasha, za to płoszą się szybko przy drobnych lub zbyt szybkich ruchach ciała. Trzeba się do nich zbliżać z niezwykłą ostrożnością.

Jedno jest pewne, po tych doświadczeniach mój respekt w stosunku do dobrej makro fotografii i fotografów robiących takie zdjęcia poszybował w górę.

Sezon na makro trwa już w najlepsze, a moje eksperymenty z robakami i kwiatami na pewno jeszcze na Bokeh zawitają.

Kilka zdjęć z tego polowania znajduje się również w mojej galerii na digarcie, do której serdecznie zapraszam.
Bądź pierwszy i skomentuj...