Makro po burzy w kolorze
Mój ulubiony moment na fotografowanie mikro świata jest wtedy, gdy po przejściu burzowej chmury wychodzi słońce. Wszystko pokryte jest kropelkami wody i wygląda po prostu pięknie. Fakt że czasami, tak jak w tym przypadku, przepłacam to przemokniętymi rzeczami i rowerem, który wygląda jakbym go właśnie wyjął z jeziora, ale i tak uważam, że warto.
Poniższe zdjęcia zostały wykonane odwróconym obiektywem Pentax-M 50mm f/1.7 bez użycia lampy błyskowej. W następnym wpisie pojawią się czarno-białe zdjęcia z tego wypadu.





Bądź pierwszy i skomentuj...