Polski serwis Tamrona

W styczniu 2009 roku skorzystałem z niskich cen obiektywów (2 tygodnie przed 30% podwyżką) i kupiłem dwa szkła firmy Tamron. Pech chciał, że całkiem niedawno jeden z nich przestał reagować na zmianę ustawień przysłony. Zaciął się w pozycji f/2.8 i ani drgnął. Tamron 70-200mm nie ma pierścienia przysłon, więc nie miałem innej możliwości jak odesłać go do naprawy.

Opinie o serwisie Foto-Technika

Komentarze na forach dyskusyjnych nie napawały mnie optymizmem. Foto-Technice zarzucano w nich między innymi:

  • utrudniony kontakt lub jego brak,
  • przetrzymywanie sprzętu nawet kilka miesięcy,
  • odsyłanie obiektywów w takim samym stanie.

Wizja utraty obiektywu, który w zasadzie nie opuszcza mojego body na kilka miesięcy nie była zachęcająca. Mogłem wysłać szkło bezpośrednio do serwisu w Niemczech, z którym się w tej sprawie kontaktowałem, ale zdecydowałem się zaryzykować.

Kontakt z serwisem

Już na początku zostałem miło zaskoczony. Wbrew temu co czytałem kontakt e-mailowy był przyjemnością, uzyskałem wszystkie potrzebne informacje, a na odpowiedź nie musiałem czekać dłużej niż 24 godziny.

Również po wysłaniu obiektywu kontakt się nie urwał. Mogłem też śledzić przebieg „zamówienia” na stronie serwisu.

Wielki finał

Najlepsze jest to, że od momentu wysyłki do momentu odebrania od kuriera paczki z naprawionym obiektywem minęły tylko trzy dni. Tak szybkiego obrotu spraw się nie spodziewałem, dlatego nie mogłem tego pozostawić bez wpisu.

Oczywiście nie sugeruję, że osoby niezadowolone z obsługi Foto-Techniki są w błędzie. Wierzę, że wszystko co mówią jest prawdą i miało miejsce. Chciałem jednak przedstawić drugą stronę medalu. Zazwyczaj jest tak, że opinie piszemy wtedy, gdy coś jest nie tak, gdy pojawia się problem. Chwalić nikt nie ma w zwyczaju i stąd powstaje obraz trochę przekłamany.

Dlatego wyłamię się i powiem: „Wielkie brawa dla serwisu Foto-Technika”, tym razem zasłużone.

 

Wpis Polski serwis Tamrona skomentowano 3 razy.

  • Witam. Zaukilem niedawno tamrona na rocznej gwarancji i okazalo sie ze z moim Canonem 30D ma spory FF. Zrobilo mi sie zal bo to jednak niemalo kasy w to wlozylem.
    Mimo zlych opini o serwisie wyslalem do Gdanska.
    Przebywal u nich okolo 1 tydzien. A kiedy wrocil bylem rozczarowany. Co prawda FF nieco. Mozwie nieco sie zmniejszyla ale robienie zdjec na czyms takim mija sie z celem kupowania czegos tak drogiego.
    Nosze sie z zamiarem wyslania go kolejny raz do serwisu, moze tym razem wloze do srodka bombonierke i mam nadzieje ktos sie tam zlituje i zrobi to dobrze.

    Dodam jeszcze ze wyslalem korpus z obiektywem do tej kalibracji. Wszytko bylo robione na gwarancji.

    Pozdrawiam i zycze wiecej szczescia.

    Dodany przez Marcin # 27.08.2010
  • No i wyslalem drugi raz do serwisu ale tym razem wlozylem bombonierke i napisalem urzekajacy liscik. Obiektyw zrobiony . Moze jeszcze tam gdzies jest cos nie tak ale wyglada ze mam juz obiektyw bez wady. Pozdrawiam.

    Dodany przez Marcin # 21.09.2010
  • Właśnie wysłałem swojego Tamrona po raz trzeci. Pierwszy raz dotyczył BFa, drugi mechanizmu przysłony, która to działała jak chciała. Teraz po raz trzeci, wysłałem w kontekście dwóch poprzednich usterek. BF występuje nadal, a przysłona pracuje lepiej, ale o F22, czy F32 można sobie pomarzyć… Niestety gdybym wcześniej wiedział o czekoladkach… :-/ Za każdym razem szkło siedziało w serwisie 2 tygodnie (raz z korpusem, raz bez). Jak na razie zadowolony nie jestem. Aaa… moje ulubione zdanie z kontaktów z serwisem: „Pański obiektyw jest właśnie na stole u serwisanta…”

    Dodany przez SeizeThePicutre # 19.11.2010

Zostaw odpowiedź

Najnowsze wpisy

Archiwum