Zdjęcia czarno białe wykonuję bardzo rzadko, tym bardziej jeśli są to fotografie natury. Tutaj jednak nie mogłem się powstrzymać, a efekt przerósł moje oczekiwania. Jestem z nich bardzo zadowolony.
Jest to kontynuacja poprzedniego albumu, wszystkie zdjęcia wykonałem podczas tego samego wyjścia po burzy.
Mój ulubiony moment na fotografowanie mikro świata jest wtedy, gdy po przejściu burzowej chmury wychodzi słońce. Wszystko pokryte jest kropelkami wody i wygląda po prostu pięknie. Fakt że czasami, tak jak w tym przypadku, przepłacam to przemokniętymi rzeczami i rowerem, który wygląda jakbym go właśnie wyjął z jeziora, ale i tak uważam, że warto.
Poniższe zdjęcia zostały wykonane odwróconym obiektywem Pentax-M 50mm f/1.7 bez użycia lampy błyskowej. W następnym wpisie pojawią się czarno-białe zdjęcia z tego wypadu.
Uważni czytelnicy Bokeh zauważą lekką zmianę w prezentacji galerii (kliknij na miniaturkę, aby zobaczyć całe zdjęcie). Myślę, że na lepsze. Jedno z dodanych dzisiaj zdjęć zostało wykonane przy okazji przejażdżki rowerowej dookoła jeziora Rusałka. Nie chciałem go dodawać osobno, więc znalazło miejsce tutaj.
Więcej fitigrafii zrobiłem po burzy i już niedługo znajdą się one na stronie. Czyli będą to głównie zdjęcia makro z kropelkami wody.
Przy okazji przypominam, że trwa konkurs na ostatnie w tym roku zdjęcie miesiąca. Zapraszam wszystkich użytkowników polskiego forum Pentaxa do wzięcia udziału w głosowaniu.
0 komentarzy